wtorek, 7 kwietnia 2015

Rozdział XVI : Zaprzeczenie idei

Lily Potter przebywająca czekając z innymi członkami ruchu Oporu nawet nie zdawała sobie obecnie sprawy z tego kto się zbliża do domu . Dom w dolinie Godryka Gryffindora został odnowiony i zostały na niego narzucone silniejsze bariery niż wcześniej . Sytuacja jednak tym razem wyglądała inaczej , ponieważ przebywało tutaj wielu ludzi . Neville i Michael po przybyciu tak wielu Ślizgonów spoglądali na nich nieufnie . Cho Chang wbrew temu co myślał Corner nawiązała z nimi pozytywny kontakt . Ludzie wyrwani z pod wpływu Slytherina okazali się bardzo pomocni , gdyż to właśnie oni znacząco wzmocnili bariery magiczne za pomocą własnej krwi na co pozytywnie spojrzała Narcyza i Hermiona . Augusta nie miała zaufania dla tej bariery jednak nie widziała przeszkód by Ślizgonom nie ufać . Tylko Aurelia miała jakiś dziwny niepokój , gdyż ojciec już długo nie wracał co ją niepokoiło . Lily pamiętając jeszcze czasy Huncwotów nawet nie podejrzewała żeby ktoś mógł ich odkryć , gdyż rzucili na siebie zaklęcia kamuflujące jednak zaczynała się już zastanawiać co ich zatrzymało . Owinąwszy się w zieloną chustę dostrzegła z okien salonu Petera , który wyglądał jakby trzymał jakąś obrzydliwie wyglądającą lalkę . Mając nadzieję coś się od niego dowiedzieć wpuściła go i zaskoczeniem zobaczyła nóż w rękach lalki skierowany na drżącą szyję Glizdogona , który nie był w stanie nic z siebie wyksztusić . Jednak jak chciała złapać go za ramię zobaczyła jak uśmiechnęła do niej szyderczo lalka zmuszając Petera by się odwrócił w kierunku Lily .
- Wyczuwam to oblubienicę mistrza Slytherina . - odparła lalka do Pettigrewa , który nerwowo skinął mu głową . - Jednak widać musimy zająć się po drodze szlamem . - nawet lalka nie zwróciła swojego wzroku w kierunku Lily zbliżywszy niebezpiecznie sztylet do twarzy mężczyzny nadal śmiertelnie przerażonego . Huncwot w tym momencie nie mógł wytrzymać i zaczął się ruszać z lalką jednak oberwał sztyletem w ramię wydającą wielki strumień krwi , którą Lily próbowała zatamować jednak krwotok zdawał się być coraz bardziej obfity jednak w tym momencie Lily poczuła jakby coś uderzyło ją obuchem w głowę .
- Nawet nie próbuj mnie powstrzymywać Charlesa Lee Raya w osiągnięciu celu . - rzucił groźbę Lee Raya obserwując powoli tracą przytomność Lily . Wtedy na drodze stanęli mu Michael Corner z Malcolmem Baddockiem celując różdżką w lalkę jednak odrzucili po chwili od siebie różdżkę czując od niej ogień . Ściany całego domu zaczęły się topić tak , że dopiero wtedy zobaczyli nieprzytomnego Glizdogona i Lily dokąd podeszli tym samym dając Lee Rayowi możliwość przejścia przez drzwi . Zanim jednak wszedł na schody dostrzegł spadający kawałek tapety prosto na chłopaków wywołując na ich karku oparzenie pozbawiając im tym samym przytomności . Każdy wytwór Slytherina władał magią piekielną , wiec bez wyrzutów sumienia używał jej od kiedy został przywrócony do życia po całkiem niedawnej śmierci w czasie wojny Dumbledore i Grinerwalda będący obecnie oboje pogrzebani w piachu . Okazało się , że są to drzwi prowadzące na schody skąd dochodził do niego głos znany mu dobrze Noemi dzięki Salazarowi . Momentalnie przeszedł przez schody powodując ich zapadnięcie się by stanąć przed dwoma osiłkami Crabbem i Goylem . zasłaniający swoimi dużymi ciałami drogę . Lalka próbując się przedrzeć przez nich dopiero po chwili wpadła na pomysł i użyła magii piekielnej do stopienia podłogi jednak po tym z irytacją zobaczyła jak stali niewzruszeni na deskach widocznie będący pod ochroną magiczną .Wtedy właśnie Charles postanowił przeskoczyć jednak będąc już na drugiej stronie poczuł na swojej nodze uścisk dłoni Crabbe , który próbował się podnieść na podłogę chcąc się uchronić przed upadkiem z dużej wysokości . Zobaczył wtedy z przestrachem jak pod jego nogami rozpościera się duża dziura pełna płomieni , która zmotywowała go by dalej trzymał nogę lalki . Wściekły Lee Ray wyrwał szybko nogę chłopakowi i kopnął go , że leciał w kierunku piekła jednak zobaczył wtedy jak został uniesiony  ostatkiem sił magicznych przez Michaela Cornera opuszczając go obok siebie co go zirytowało mocno . Postanowił jednak iść dalej , gdyż musiał się dostać do reinkarnacji Noemi . Stając na przeciwko drzwi zobaczył Hermionę Granger i Cho Chang , które jak widać usłyszały jaki błąd został przez tamtych popełniony trzymały się za ręce co pozwalało zachować magię jednak w tej okoliczności tylko jedna dziewczyna mogła jej użyć .
- Nie spodziewałam się , że Salazar Slytherin wielki obrońca czystej krwi będzie używał skazańców Lucyfera do swoich celów będącymi za życia mugolami . Wrócisz do piekła dzięki klejnotowi Horusa nie martw się Charles . - uśmiechnęła się słodko Hermiona celując swoją różdżkę w kierunku Lee Raya trzymając w drugiej ręce dłoń Cho użyczająca jej obecnie magii w celu powstrzymania Lee Raya . Magia wtedy pomknęła w kierunku lalki wypuszczając duszę Lee Raya z niej jednak jak chciał opętać jedną z dziewczyn wyszła z pokoju Aurelia , która skierowała w kierunku ducha Charlesa klejnot horusa zmuszając go tym samym by dał się mu pochłonąć . Moc Klejnotu najwidoczniej była silna , gdyż szybko ustąpiło wszystko co się stało tutaj pod wpływem Charlesa Lee Raya .
- Trzeba odnaleźć Centuriona i Huncwotów , gdyż rozdzieleni będziemy stanowili lepszy cel dla sług Slytherina . - odezwała się Lily nie dając po sobie poznać , że coś się przed chwilą wydarzyło . - Najwidoczniej Slytherin odkrył możliwości jakie dają postacie z mugolskich horrorów , które jak widać są bardzo potężne jednak widać klejnot horusa ma w tej sprawie niebanalne znaczenie . - spojrzała teraz kierunku Aureli na , której dłoni klejnot horusa jaśniał fioletowym światłem . Większość osób tutaj obecnych nie miała pojęcia czym są najwidoczniej mugolskie horrory co było widać po ich pytających spojrzeniach . Wszyscy tutaj zebrani byli skonsternowani tym do czego postanowił się posunąć Salazar żeby zdobyć panowanie nad wyspami , które stanowiły w jego mniemaniu jego własność skażoną przez mugoli chcąc ich wykorzystać zaprzeczając tym samym samemu sobie i swoim ideom .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz